Loża szyderców im. J. Austen. Wpis urodzinowy

Jedną z najbardziej rozgrzewających moje serce obserwacji dokonywanych w trakcie lektury jest doszukiwanie się motywów równościowych, feministycznych w starych książkach i opracowaniach. O ile bowiem nie dziwi mnie podnoszenie tych kwestii jako naturalnych elementów rzeczywistości XXI wieku, o tyle te subtelne mrugnięcia do odbiorców i odbiorczyń w historiach spisanych sto czy dwieście lat temu całkowicie mnie rozczulają i sprawiają, że mam ochotę przyznać tym tytułom brokatowy laur. Mogłabym godzinami rozmawiać o tym, które pisarki należą do moich ukochanych i które z nich absolutnie wyprzedzały ducha epoki (i robiłabym to, gdyby ktokolwiek chciał tego słuchać, nie oszukujmy się), ale klasyk się nie myli – królowa jest tylko jedna. I nazywa się Jane Austen. Tak się składa, że jutro obchodziłaby swoje urodziny. Z tej okazji nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Wam moje trzy ukochane książki jej pióra – zapraszam na spacer po angielskich posiadłościach!

  1. Duma i uprzedzenie, Wyd. BellonaWybór pierwszego miejsca był tak oczywisty, że aż mi trochę wstyd, że popadam w taki banał. Nie umiem jednak odmówić sobie przyjemności opowiedzenia Wam, jak wspaniałą satyrą i obrazem angielskiego ziemiaństwa jest ta historia – lekko cyniczna, a nade wszystko bystra, dumna i troskliwa Lizzie obserwuje lokalną społeczność i dowcipnie, choć stanowczo stara się w miarę możliwości samodzielnie kierować swoim życiem, bez ulegania presji otoczenia i własnej matki. Przewijający się przez całą powieść motyw jej spotkań z pozornie gburowatym panem Darcym (który wygląda jak Colin Firth, a jeśli się z tym nie zgadzacie, to po prostu nie macie racji) teoretycznie mógłby sprawić, że Duma… znalazłaby swoje miejsce na półce z romansami, byłoby to jednak głęboko krzywdzące dla całego utworu – Austen wspięła się na wyżyny finezji i literackiego sznytu pisząc tak zaskakującą, głęboko przemyślaną i momentami arcyzłośliwą satyrę, która trafnością opisu ówczesnej klasy wyższej w Anglii mogłaby pokonać niejedno naukowe opracowanie. Jeśli macie przeczytać tylko jedną książkę tej autorki, niech będzie to właśnie Duma i uprzedzenie, choć jestem przekonana, że po tej lekturze nabierzecie ochoty na więcej…
  2. Rozważna i romantyczna, Wyd. Wordsworth Editions (wersja oryginalna)To chyba jedyna książka Jane, z którą przygodę zaczęłam od… obejrzenia ekranizacji. Z jakiegoś powodu nie miałam wcześniej okazji, by usiąść do tej historii, a gdy na ekranie pojawiają się Emma Thompson, Kate Winslet i Hugh Grant oraz nieodżałowany Alan Rickman, to nie ma takiej siły, która przekona mnie, że najpierw muszę przeczytać książkę, bo pożałuję tego seansu. Absolutnie nie pożałowałam. Pokocham ten film całym sercem, bardzo szybko postanowiłam więc nadrobić zaległości w lekturze i… utwierdziłam się w tej miłości. Eleonora jest jedną z tych bohaterek, z którymi czuję silną więź, kibicowałam jej przez cały czas i szczerze nienawidziłam osób, które regularnie rzucały jej kłody pod nogi. Pani i panny Dashwood szukające swojego miejsca na Ziemi po stracie ukochanego człowieka to historia pięknie pokazująca siłę kobiet, które na różne sposoby próbują radzić sobie z problemami. To jedna z tych książek, która wzmacnia i otula niczym kocyk, ogromnie polecam zarówno pierwsze spotkanie z nią, jak i częste powroty. Bez względu na to, czy w życiu kierujecie się sercem czy rozumem. Pod koniec lektury i tak dowiecie się, dlaczego ten podział jest tylko pozorny i w sumie bez większego sensu.
  3. Opactwo Northanger, Wyd. PIWZ tą książką miałam trudną relację, przez jakiś czas myślałam nawet, że najpewniej napisała ją jakaś mniej zdolna przyjaciółka Jane, a Austen dobrodusznie zgodziła się podpisać ją (książkę, nie przyjaciółkę) swoim nazwiskiem. Nie przesadzam, wynudziłam się niemiłosiernie i nawet nie doczytałam jej przy pierwszym podejściu, co nie zdarza mi się zbyt często. Nie wróciłam do niej, bo nie miałam ani ochoty ani nawet swojego egzemplarza, kiedy jednak kilka miesięcy temu znalazłam Opactwo… w antykwariacie uznałam, że może czas się przeprosić. Z nieco negatywnym nastawieniem wróciłam do tego tekstu i muszę przyznać, że uderzyłam się w pierś, nie rozumiem, dlaczego ta książka wcale mi się nie podobała! Nie wierzę, że tłumaczenie wcześniejszego wydania było aż tak kiepskie, że całkowicie mnie odrzuciło. Najważniejsze jednak, że powrót do tej lektury był jedną z najmilszych literackich przygód, jakie zdarzyły mi się w tym roku, a główny czarny charakter wskoczył na moje podium „osób, których wysiedlenie na Antarktydę nie byłoby znowu takim złym pomysłem”.

    jane

    Jeśli szukacie książki z mądrymi bohaterkami kobiecymi – czytajcie Jane Austen. Jeśli natomiast szukacie dobrej angielskiej satyry – czytajcie Jane Austen. Jeśli zastanawiacie się, co poprawi Wam humor – czytajcie Jane Austen. O, a jeśli chcecie rozsmakować się w bystrym dowcipie i pięknym języku – tak, czytajcie Jane Austen. A gdy czujecie, że wszystko jest szare, praca męczy, ludzie denerwują, a pogoda domaga się ofiar – czytajcie Jane Austen. Z jakiegoś powodu nawet najstraszniejsze, najsmutniejsze i najtrudniejsze fragmenty jej książek zostawiają nas z poczuciem błogości w sercu. Nie wierzycie? Czytajcie Jane Austen.

    Paragon:

    1. Duma i uprzedzenie – 29,90 zł
    2. Rozważna i romantyczna – egzemplarz z bookcrossingu
    3. Opactwo Northanger, antykwariat BookBook (Gdańsk, ul. Dmowskiego) – 6 zł

    SUMA: 25,90 zł. Moja biblioteczka naprawdę reprezentuje biedę.

     

Reklamy

Jedna odpowiedź na “Loża szyderców im. J. Austen. Wpis urodzinowy”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s