Książką po mapie

Moim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu, zaraz obok czytania, jest zwiedzanie, odkrywanie nowych miejsc. Przez lata wyjazdów bliższych i dalszych opanowałam do perfekcji pakowanie się w bagaż każdej wielkości, zawsze znajdując w walizce czy plecaku miejsce na lektury i mapy, które mają podróżować razem ze mną. Najchętniej zabieram ze sobą biografie osób związanych z danym regionem, ale mam też swój pakiet książek, które są dla mnie przyczynkiem do planowania wyjazdu w konkretne miejsce. Za każdym razem, gdy na nie zerkam, myślę o tym, że pora już przygotowywać trasę zwiedzania. I tak na przykład Francję zjeździłam z biografiami gwiazd francuskiego kina, Hiszpanię z Gaudim, a Czechy… ok, z Dostojewskim, nie było tematu. Mam już jednak kolejne plany i nowe dziwacznie nęcące mnie pozycje, z którymi objadę trochę nowych miejsc – nie przedłużając, zapraszam na mały przegląd!

Anna Dziewit – Meller, Marcin Meller, Gaumardżos! Opowieści z Gruzji, Wyd. Świat Książki

Gdybym miała zaplanować trasę podróży po Gruzji wyłącznie przy pomocy tej książki, w ciemno mogłabym zgłosić swoje zaginięcie. Gaumardżos nie jest bowiem przewodnikiem, nie poprowadzi nas za rączkę po gruzińskich must see i nie wskaże nam miejsc, gdzie można zebrać pieczątki dzielnego podróżnika. Całe szczęście! Opowie nam natomiast o tym, jakim specyficznym, fascynującym krajem jest ojczyzna Stalina, jakie fantastyczne potrawy i wina przed nami i jacy cudowni ludzie staną na naszej drodze. Mellerowie nie szczędzą nam jednak informacji o trudnej historii i – nie oszukujmy się – teraźniejszości tego kraju, ze wszystkimi jego wadami i zaletami opisują też tamtejsze życie codzienne. Jeśli ponad wielogodzinne wędrówki cenicie zabiegi w SPA, a zakupy w luksusowych butikach przedkładacie nad wizyty w rodzinnych domach znanych dyktatorów, być może Gruzja nie jest najlepszym pomysłem na wakacje. Jeśli jednak też chcecie zobaczyć miasto, w którym nadal znajdziecie obrońców „wielkości Stalina” i jeśli jedzenie chinkali do upadłego brzmi jak świetny pomysł na obiad, sięgnijcie po tę książkę i zacznijcie planować wyjazd.

 

_Podróżować znaczy żyć_

 

Sam Wasson, Piąta Aleja, piąta rano, Wyd. Świat Książki

Nie należę do tej osób uważających, że podróż życia musi odbyć się do Stanów Zjednoczonych, państwo to jest dość nisko na mojej Bucket List (może poza Alaską!), jednak karmiona książkami i filmami o Nowym Jorku, dałam się złapać na to, że czasami wracam myślami do planów schrupania Wielkiego Jabłka. Pomijając oczywiste punkty, takie jak muzea i galerie, bardzo chciałabym wziąć udział w jednym ze spacerów śladami ekranizacji Śniadania u Tiffany’ego Trumana Capotego z moją ukochaną Audrey Hepburn w roli głównej. Choć różnice między książką a filmem są naprawdę ogromne, mam wiele ciepłych uczuć do obu tych dzieł, a opracowanie Wassona jeszcze bardziej nakręca we mnie potrzebę odtworzenia kroków Holly Golightly. Nawet jeśli za nazwanie Marylin Monroe „kręcidupką” mam ochotę rzucić w niego rogalikiem. Na talerzu. Betonowym. Historia powstania Śniadania… została przez niego opisana jednak w taki sposób, że nie umiem myśleć o tej książce bez cienia zniecierpliwienia za podróżą, która jeszcze przede mną.

Małgorzata Rejmer, Bukareszt. Kurz i krew, Wyd. Czarne

Rumunia. Konia z rzędem osobie, która zapytana o najlepsze miejsce na wakacyjny wyjazd wymieni ten kraj. Czy reportaż Rejmer zmienia tę perspektywę i utwierdza nas w przekonaniu, że to państwo jest piękne i dopieszczone, a lato w Bukareszcie to luksus i najlepszy pomysł na świecie? Absolutnie nie. Wprost przeciwnie. W tej książce jest mnóstwo cierpienia, biedy, śmierci i strachu. Jednak spomiędzy tych opisów autorka kreśli nam obraz miejsc arcyciekawych, wartych poświęcenia im uwagi i poddaniu się refleksji nad tym, jakim państwem w zasadzie jest Rumunia. A już objazd po Transylwanii musi być czymś niezapomnianym! Jeszcze nie wiem, kiedy uda mi się zrealizować plan o tym wyjeździe, ale już dzisiaj wiem, jaką książkę na pewno spakuję do walizki.

A jak wygląda to u Was? Czy też macie lektury, które zainspirowały Was do konkretnego wyjazdu? A może dopiero planujecie takie wakacje?

Szerokiej drogi!

Ada

Paragon:

  1. Gaumardżos… – 34,90 zł
  2. Piąta Aleja… – 9,99 zł (promocja w dyskoncie)
  3. Bukareszt… – 0 zł (książka wypożyczona z biblioteki)

SUMA: 44,89 zł

Jedna odpowiedź na “Książką po mapie”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s